co u SzwaczAnki?
siedzi i szyje :)
nowy model torebek całkowicie skradł moje serce
jeszcze nie wszystkie torebki doczekały się pasków, czekam na dostawę ramek:)
mogę Was już oficjalnie poinformować, że 14 grudnia będę miała stoisko podczas Jarmarku Świątecznego w Wąbrzeźnie
oczywiście będą ze mną różne modele torebek, nie tylko te :)
szczegóły wkrótce
sobota, 29 listopada 2014
niedziela, 9 listopada 2014
Filc + eko skóra
jesień na dobre
czas więc powrócić na całego do filcu
wprowadziłam urozmaicenie, o którym myślałam już w poprzednim sezonie
prototyp torebki filcowej z wstawkami ze skóry wyszedł całkiem profesjonalnie
torebka zapinana jest na nap, w środku zamek
pasek również obszyty jest skórą
na potrzeby sesji zdjęciowej torebkę obciążyły moje dwie aktualnie ulubione pozycje z domowej biblioteczki
jak Wam się podoba nowy model?
czas więc powrócić na całego do filcu
wprowadziłam urozmaicenie, o którym myślałam już w poprzednim sezonie
prototyp torebki filcowej z wstawkami ze skóry wyszedł całkiem profesjonalnie
torebka zapinana jest na nap, w środku zamek
pasek również obszyty jest skórą
na potrzeby sesji zdjęciowej torebkę obciążyły moje dwie aktualnie ulubione pozycje z domowej biblioteczki
jak Wam się podoba nowy model?
niedziela, 19 października 2014
Projekt ślub
ostatnio nie szyłam
przyznaje się
była jednak jedna ważna rzecz, która pochłaniała każdą wolną chwilę i skutecznie odsuwała mnie coraz dalej od maszyny
przygotowania ślubne
kreatywność nie poszła jednak zupełnie w odstawkę
miło gdy podczas planowania swojego ślubu i wesela można wykorzystać własną pracę twórczą
dziś więc hand made w nieco innym wydaniu
otóż zaprojektowaliśmy samodzielnie nasze zaproszenia ślubne
zaproszenie składało się z dwóch elementów
na zdjęciu poniżej obie strony każdego z nich
i trochę detali
każdy element tego zaproszenia, każde słowo to nasz autorski pomysł
tematem, który dominował na zaproszeniach są jesienne barwy i rustykalny klimat
w takiej kolorystyce utrzymane zostały również zawiadomienia, menu i winietki
ale to już historia na osobny post
przyznaje się
była jednak jedna ważna rzecz, która pochłaniała każdą wolną chwilę i skutecznie odsuwała mnie coraz dalej od maszyny
przygotowania ślubne
kreatywność nie poszła jednak zupełnie w odstawkę
miło gdy podczas planowania swojego ślubu i wesela można wykorzystać własną pracę twórczą
dziś więc hand made w nieco innym wydaniu
otóż zaprojektowaliśmy samodzielnie nasze zaproszenia ślubne
na zdjęciu poniżej obie strony każdego z nich
i trochę detali
każdy element tego zaproszenia, każde słowo to nasz autorski pomysł
tematem, który dominował na zaproszeniach są jesienne barwy i rustykalny klimat
w takiej kolorystyce utrzymane zostały również zawiadomienia, menu i winietki
ale to już historia na osobny post
czwartek, 24 lipca 2014
Hybrydowy wpis
dziś będzie trochę z innej beczki
w związku z przygotowaniami, o których wspomniałam w poprzednim poście postanowiłam, za poradą kosmetyczki, sprawdzić jak będzie trzymał się na moich paznokciach manicure hybrydowy
w Internecie przeczytałam wiele negatywnych opinii na temat "hybrydy", które prawie odwiodły mnie od przetestowania jej
na szczęście nie uległam złym wróżbom i dziś mogę stwierdzić, że to opcja warta polecenia!
i czuję potrzebę pozostawienia w sieci tej pozytywnej opinii
tak wyglądał mój manicure po kilku dniach od wykonania
niestety nie pomyślałam, żeby zrobić zdjęcie tuż po:)
dziś minęły trzy tygodnie od wykonania "hybrydy"
jeszcze rano moje paznokcie wyglądały tak:
uważam, że jak na trzy tygodnie aktywnej pani domu bez zmywarki i nie oszczędzającej środków chemicznych te paznokcie wyglądają świetnie!
oczywiście ubytki są widoczne
no i odrost robi swoje
dlatego kiedy dziś przy pracach kuchennych ściełam sobie kawałek jednego paznokcia postanowiłam spróbować ściągnąć "hybrydę"
o dziwo, udało się to bez najmniejszego problemu
nie wiem na czym polega ta magia: lakier trzyma się super i jednocześnie ściąga się super:)
podczas "zabiegu" stwierdziłam, że lakier na serdecznych i małych palcach wygląda na tyle dobrze, że mogę go jeszcze pozostawić
no i najważniejsze
nie uważam, jak straszył Internet, że "hybryda" zniszczyła moje paznokcie
wiadomo, nie są idealne, ale po wtarciu kremu i odżywce prawie nie widać tych białych śladów
reasumując
ja jestem zadowolona i polecam
manicure jest wykonany na swoich paznokciach, więc nie odczuwa się żadnego dyskomfortu
co ważne, nie przeszkadza też w szyciu
na koniec obowiązkowo muszę dodać, że autorką "hybrydy" jest Magda :)
w związku z przygotowaniami, o których wspomniałam w poprzednim poście postanowiłam, za poradą kosmetyczki, sprawdzić jak będzie trzymał się na moich paznokciach manicure hybrydowy
w Internecie przeczytałam wiele negatywnych opinii na temat "hybrydy", które prawie odwiodły mnie od przetestowania jej
na szczęście nie uległam złym wróżbom i dziś mogę stwierdzić, że to opcja warta polecenia!
i czuję potrzebę pozostawienia w sieci tej pozytywnej opinii
tak wyglądał mój manicure po kilku dniach od wykonania
niestety nie pomyślałam, żeby zrobić zdjęcie tuż po:)
dziś minęły trzy tygodnie od wykonania "hybrydy"
jeszcze rano moje paznokcie wyglądały tak:
uważam, że jak na trzy tygodnie aktywnej pani domu bez zmywarki i nie oszczędzającej środków chemicznych te paznokcie wyglądają świetnie!
oczywiście ubytki są widoczne
no i odrost robi swoje
dlatego kiedy dziś przy pracach kuchennych ściełam sobie kawałek jednego paznokcia postanowiłam spróbować ściągnąć "hybrydę"
o dziwo, udało się to bez najmniejszego problemu
nie wiem na czym polega ta magia: lakier trzyma się super i jednocześnie ściąga się super:)
podczas "zabiegu" stwierdziłam, że lakier na serdecznych i małych palcach wygląda na tyle dobrze, że mogę go jeszcze pozostawić
no i najważniejsze
nie uważam, jak straszył Internet, że "hybryda" zniszczyła moje paznokcie
wiadomo, nie są idealne, ale po wtarciu kremu i odżywce prawie nie widać tych białych śladów
reasumując
ja jestem zadowolona i polecam
manicure jest wykonany na swoich paznokciach, więc nie odczuwa się żadnego dyskomfortu
co ważne, nie przeszkadza też w szyciu
na koniec obowiązkowo muszę dodać, że autorką "hybrydy" jest Magda :)
środa, 23 lipca 2014
Róż na lato
chciałabym już szyć, ale narazie przerabiam
tę spódniczkę odmieniłam już w ubiegłym roku
dziwnym trafem nie trafiła wtedy na blog
historia jest typowa
ta spódnica należała kiedyś do mamy i wyglądała tak:
teraz wygląda tak:
już wkrótce na blogu nowa seria postów związanych z pewnymi przygotowaniami:)
będzie więcej hand made'u :)
tę spódniczkę odmieniłam już w ubiegłym roku
dziwnym trafem nie trafiła wtedy na blog
historia jest typowa
ta spódnica należała kiedyś do mamy i wyglądała tak:
teraz wygląda tak:
już wkrótce na blogu nowa seria postów związanych z pewnymi przygotowaniami:)
będzie więcej hand made'u :)
środa, 9 lipca 2014
Drugie życie starych "dzwonów"
podczas porządków w szafie znalazłam takie spodnie
szerokie
dzwoniaste
ale bardzo dobre jakościowo
no i najważniejsze dobre w pasie
po przymiarce podjęłam decyzję: zwężam!
w połowie pracy wyglądało to tak:
rozochocona efektem zabrałam się za drugą nogawkę...
i teraz mam "nowe" spodnie
na koniec czas się pochwalić, że to już chyba trzecia para zwężonych przeze mnie spodni, w tym jedne męskie:)
szerokie
dzwoniaste
ale bardzo dobre jakościowo
no i najważniejsze dobre w pasie
po przymiarce podjęłam decyzję: zwężam!
w połowie pracy wyglądało to tak:
rozochocona efektem zabrałam się za drugą nogawkę...
i teraz mam "nowe" spodnie
na koniec czas się pochwalić, że to już chyba trzecia para zwężonych przeze mnie spodni, w tym jedne męskie:)
środa, 18 czerwca 2014
Cicho sza...
długotrwała cisza zapanowała na moim blogu
tak wiem, internet nie znosi ciszy
początkowo miałam zrobić sobie krótką przerwę po męczącym sezonie filcowym, a tu wyszły długie wakacje
wakacji jednak nie mam
nawet co nieco szyję, głównie robię krawieckie poprawki i jest mi wstyd, że zapuściłam bloga
czas to zmienić!
jestem zmotywowana i w związku z licznymi zapytaniami o torebki informuję, że wracam do szycia filcu
myślałam, że latem nie będzie zainteresowania na ten materiał, a tu niespodzianka!
na początku lipca pojawi się dostawa materiału i do dzieła!
pozdrawiam wszystkich, którzy tęsknią za SzwaczAnką :)
tak wiem, internet nie znosi ciszy
początkowo miałam zrobić sobie krótką przerwę po męczącym sezonie filcowym, a tu wyszły długie wakacje
wakacji jednak nie mam
nawet co nieco szyję, głównie robię krawieckie poprawki i jest mi wstyd, że zapuściłam bloga
czas to zmienić!
jestem zmotywowana i w związku z licznymi zapytaniami o torebki informuję, że wracam do szycia filcu
myślałam, że latem nie będzie zainteresowania na ten materiał, a tu niespodzianka!
na początku lipca pojawi się dostawa materiału i do dzieła!
pozdrawiam wszystkich, którzy tęsknią za SzwaczAnką :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






%2Bkopia.jpg)
%2Bkopia.jpg)
%2Bkopia.jpg)
%2Bkopia.jpg)
%2Bkopia.jpg)
%2Bkopia.jpg)
%2Bkopia.jpg)
%2Bkopia.jpg)


















+kopia.jpg)











